Wielbłądy na ulicy w zachodniej Saharze

Wielbłądy na ulicy w zachodniej Saharze

Wielbłądy na ulicy  w zachodniej Saharze

Na mapie miedzy Maroko a Saharą zachodnią była jeszcze granica

My czyli ja z mężem i nasz córka, przejechaliśmy przez nią w ogóle jej nie zauważając, były normalne posterunki jak w Maroko i nic po za tym. Oznaką tego że jesteśmy w innej części Afryki mogło być to że zrobiło się strasznie dużo piasku dokoła. Również na drodze ekspresowej ciągnąca się przez całe państwo, tak naprawdę to przez całe państwo ciągną się 2 drogi z północy na południe  i na tym koniec cała reszta to radosny przypadek  może uda ci się przejechać i trafić do celu a może nie  ze świeczką szukasz śladów samochodu na ziemi możesz poczuć się jak tropiący Indianin gdyż jeszcze przed chwilą wyraźne ślady opon nikną nagła i bez ostrzeżenia nikt poza miejscowymi nie potrafi samodzielnie dotrzeć  GPS i Google do niczego się nie przyda  sprawdziłam kiepsko dają radę


W każdym razie najlepszym źródłem informacji są policjanci na punktach kontrolnych rozstawionych na wjeździe do każdego miasta. Są też bardzo uczynni i przyjacielscy chętnie wszystko tłumaczą jeśli tylko znają choć trochę angielski. Najczęściej w ogóle nie rozumieją co się do nich mówi bo mówią tylko po francusku  więc z angielskiego i przyjacielskiej konwersacji nici  Za to bardzo są zadowoleni jak od naszego dziecka dostają garść cukierków  żegnają nas i witają kiedy tyko przejeżdżamy obok nich serdecznymi wymachiwaniem rąk  z daleka nas rozpoznając


W każdym razie na drodze są wydmy  poprzednim razem żeby je zobaczyć jechałam aż do Merzougi w Maroko .Teraz są wszędzie i nie trzeba ich specjalnie szukać same nas znajdują . Jedziemy drogą mijamy jedną wydmę później następną a później wydmy wchodzą na drogę  co powoduje konieczność sypkiego ich mijania jak niepostrzeżenie wyjdą z za zakrętu  nie wszystkim się udaje  spotkaliśmy dwa tiry którym się nie udało
Początkowo chciałam poszukać też dromaderów  w Zachodniej Saharze to też jest proste same nas znalazły wszędzie były znaki ostrzegające przed nimi. Wjechaliśmy na jej terytorium w środku nocy i nie bardzo było widać dlaczego. Dopiero w dzień można było zauważyć że jest to jak najbardziej realne zagrożenie. Podobnie jak łosie albo wieloryb, dromadery w nosie mają przepisy drogowe i prawo drogi
Jadąc przez pustynię zobaczyliśmy najpierw dromadery pasące się pod ogromną elektrownią wiatrową która była aż po horyzont, Zbudowana przez Maroko na terenie Zachodniej Sahary, przy tych ogromnych przestrzeniach i pięknych widokach wyglądała ona zupełnie irracjonalnie . Jechaliśmy mijając je i zachwycając się nimi z bliska oglądając całe stada dromaderów, z małymi. W pewnym Momocie naszą uwagę przykuła grupa wielbłądów drapiących się o słupy wysokiego napięcia.
Podjechaliśmy bliżej prąd przesyłany z elektrowni wiatrowej aż warczał groźnie  Im kompletnie to nie przeszkadzało  dalej spokojnie drapały się o słup z przyczepioną trupią czaszką


A później te same dromadery spowodowały zatrzymanie ruchu na jednej z dwóch dróg w państwie  Miałam wrażenie że specjalnie wyłażą na drogę jak tylko widzą nadjeżdżający samochód, może pragnęły zainteresowania  i po prostu były bardzo towarzyskie to jedyne wytłumaczenie jakie wtedy przyszło mi do głowy, przecież takie sympatyczne zwierzaki nie mogą być takie złośliwe Prawda ?
Spędziliśmy w Maroko i zachodniej Saharze 2 miesiące, był to czas zaskakujący i pełen przepięknych widoków, sympatycznych zwierząt i przyjacielskich ludzi i mnóstwa śmiesznych sytuacji  Zdecydowanie miałam za mało czasu żeby nacieszyć się tymi miejscami i z pewnością poświecę przynajmniej jeszcze raz tyle czasu na ponowne zwiedzanie tego kraju

Post A Comment

YOUR CAPTCHA HERE